sobota, 29 kwietnia 2017

Ulubiency miesiaca #3 " Muzyka nawet przy tonieciu, teraz widze, ze to pierwsza klasa."

Bonjour tout le monde :) 

Czuje, ze powinnam odrobine zmienic formulke, ktora uzywam na poczatku kazdego wpisu aby sie z Wami przywitac. Ale juz sie do niej przyzwyczailam, mozna powiedziec, ze sie zaprzyjaznilymy i ze zdanie " Niezmiernie ciesze sie z faktu iz moge po raz kolejny powitac Was na moim blogu" stalo sie moja wizytowka. Takze badzcie mili i pozwolcie, ze na razie nie wprowadzamy zadnych wiekszych zmian.:) 

Dwa ostatnie tygodnie moge zaliczyc do tych, ktore okreslamy mianem udanych.Spedzilam odrobine wolnego czasu z rodzina, mialam 18 dni na to, aby naladowac swoje wewnetrzne akumulatorki, przemyslec troche spraw, poukladac sobie to wszystko w tej malej glowce, opracowac moj plan dzialania itp i wrocic do szkoly i do nauki ze zdwojona sila. Jednym slowem, po trzech miesiacach plakania w poduszke, uzalania sie nad soba i poddawania sie, postanowilam wziac sie w garsc i wyjsc na prosta. I w tym momencie patrze na moje odbicie w lustrze zupelnie inaczej, coraz czesciej tez pojawia sie na mojej twarzy szczery usmiech. :)


A w dniu dzisiejszym, tak zeby dobrze powitac nowy miesiac jakim jest maj, tak jak juz mogliscie zauwazyc po tytule, przychodze do Was z wpisem z serii, ktora przypadla Wam do gustu, czyli Ulubiency miesiaca- edycja kwietniowa.  Ja juz nie przedluzam, jedyne co mi pozostaje to zaprosic Was do lektury dalszej, glownej czesci tego wpisu !


FILM

Jestem chyba ostatnia osoba, albo inaczej, ostatnia dziewczyna na tej planecie, ktora znala mniej wiecej historie przedstawiona w filmie " Titanic" i chociaz bardzo ciekawilo mnie to jak aktorzy przedstawili to cudowne uczucie jakim jest milosc to jakos nigdy nie spieszylo mi sie do tego, aby ta ekranizacje zobaczyc. Az do pamietnego dnia, 17-ego kwietnia tego roku, czyli Poniedzialku Wielkanocnego. Spedzilam ponad trzy godziny przyklejona do ekranu telewizora wpatrujac sie w niego jak w dzielo sztuki. Smialam sie, zahowywalam powage, krzyczalam i plakalam razem z bohaterami. Przez caly czas trwania filmu mialam wrazenie, ze jestem jednym z 2000 pasazerow, ktorzy znajduja sie na tym poteznym statku, o zacnej nazwie " Titanic", obserwujac z dala rodzace sie miedzy dwojgiem mlodych ludzi uczucie, a pozniej probujac tak samo jak inni, wyjsc z tej katastrofy calo. 
Cos niesamowitego. I jesli jeszcze jakims cudem nie slyszeliscie tej historii, badz nie mieliscie okazji zobaczyc tego filmu na wlasne oczy. To najwyzszy czas to zmienic. Goraco Was do tego zachecam i polecam z calego serducha.




KOSMETYK KOLOROWY

Gdybym byla odwazniejsza to bez chwili zawahania stanelabym na srodku lokalu pobliskiej drogerii i oznajmilabym wszystkim tam zgromadzonym, ze w tym miejscu uda im sie kupic jeden z najlepszych pudrow, dostepnych na naszym rynku i do tego za bardzo niska cene. Niech zyje Essence! 
Otoz tak, na poczatku tego miesiaca zaopatrzylam swoja kosmetyczke w kilka nowych produktow, wsrod nich znalazl sie puder do twarzy marki Essence, ktory juz po pierwszym uzyciu przypadl mi do gustu. Niezle radzi sobie z utrwaleniem makijazu ( spokojnie do 10H), nadaje mojej twarzy bardzo ladne matowy efekt, ma idealny kolor, mysle ze pasujacy do wiekszosci dziewczyn, ktore tak jak ja maja bardzo jasna karnacje. Jedyne do czego moglabym sie przyczepic to to, ze podkresla suche skorki np. w okolicach nosa i brody. Takze jesli macie z nimi problem to odradzam Wam jego zakup, bo nie ma sensu, zebyscie wydawaly pieniadze na produkt, ktory jeszcze bardziej uwydatni to czego nie lubicie. 
Moja ocena: 4,5/ 5




Drugi produkt, ktory calkowicie skradl moje serce  to paletka cieni z Makeup Revolution, ktora otrzymalam jako prezent na moje 18-ste urodziny. Uzylam ja nastepnego dnia rano i od tej pory sie z nia nie rozstaje. Nie ma mowy, zebym wykonala swoj codzienny makijaz innymi cieniami niz te, ktore znajduja sie w srodku. 
Jak mozecie zauwazyc na ponizszym zdjeciu, kolory cieni sa bardzo "naturalne", stonowane, a do tego nie mozna narzekac na ich pigmentacje. Idealne dla tych, ktore nie preferuja mocno podkreslonych oczu, ale tez dla tych, ktore dopiero zaczynaja swoja przygode z kolorowka- tak jak ja. Dam sobie reke uciac, ze tymi cieniami nie zrobicie sobie krzywdy.




JEDZENIE

W minionym miesiacu, pomimo wielu nadarzajacych sie sytuacji takich jak impreza urodzinowa, swieta Wielkanocne, czy tez bal szkolny, nie rozpieszczalam swoich kubkow smakowych. Jadlam male porcje i najczesciej decydowalam sie na to co juz bardzo dobrze znam i czego przygotowanie nie zajmuje wiele czasu. 
Jedynym produktem spozywczym, ktory mialam okazje sprobowac i ktory ugasil moje pragnienie po calym dniu pracy, a przy tym delikatnie zmrozil moje komorki mozgowe ( napisalam sie od razu po wyciagnieciu z lodowki) jest napoj czekoladowy Cécémel.Mozna nazwac to napojem czekoladopodobnym, zawierajacym pelno cukru i innych swinstw, o ktorych nawet nie chce wiedziec. Ale nawet starajac sie prowadzic zdrowszy tryb zycia mozna pozwolic sobie na odrobine dobroci.

Zdjecie pochodzi z Internetu 



MUZYKA










KANALY NA YOUTUBE

Z racji tego, ze zdecydowalam sie na pisanie wpisow, w ktorych przedstawiam Wam moich ulubiencow miesiaca, to postanowilam, ale bylam tez zmuszona przez siebie sama do tego, aby otworzyc sie na to co robia inne osoby w Internecie. Zapoznac sie z ich tworczoscia, a nie ogladac filmiki nagrywane przez dobrze znane mi juz youtuberki, ktore obserwuje od lat. 
I tak o to w miesiacu kwietniu odkrylam kanal - CheersMyHeels. Prowadzony przez niesamowita i piekna dziewczyne, ktora wedlug mnie jak malo kto zna sie na modzie i czuje potrzebe przekazania swojej wiedzy  na ten temat dla innych. A sposob w jaki to robi jest niedoopisania. Kazdy filmik jest profesjonalnie zmontowany-roznego rodzaju wstawki, odnosniki, tlo, muzyka. A do tegobarwa jej glosu. Tego jak opowiada o kosmetykach i nowych trendach panujacych na chwile obecna w modzie moglabym sluchac calymi dniami. Oliwia ma w sobie to cos co przyciaga widza. 

Drugi kanal, ktory moze konkurowac z tym prowadzonym przez nasza rodaczke jest - TheDollBeauty. Tym razem tworzony przez dwudziesto-jedno letnia juz dziewczyne urodzona w Algierii, ktora na dzien dzisiejszy mieszka we Francji i ktora nagrwa swoje filmiki wlasnie w j. francuskim. Gdyby nie to, ze musze przesypiac przynajmniej 5 godzin dziennie, abym mogla normalnie funkcjonowac nastepnego dnia to ogladalabym wszystkie zalegle filmiki, ktore pojawialy sie na youtube regularnie juz od czterech lat. 
Nawet jesli nie rozumiecie j. francuskiego zachecam Was do tego, abyscie obejrzeli jeden z przykladowych filmikow, ktore podalam na dole. Ja totalnie przepadlam i haul'e zakupowe, lookbooki, tutoriale makijazowe jak i pogadanki w jej wykonaniu  moglabym ogladac calymi dniami i nocami. 







UBRANIA

W tym miesiacu odrobine poszalalam i pomimo tego, ze w soboty chodzilam do pracy i zarobilam pieniazki, to wiekszosc sumy z malym bolem serca oddawalam w rece przemilych pan stojacych na kasie w roznych sklepach. 
W tym miesiacu moje serducho podbily te dwie nowe bluzki, ktore mialam na sobie juz kilka razy i wedlug mnie bardzo dobrze sie na mnie prezentuja jak i sa mega wygodne. Sklep: Pimkie




Niestety tej bluzki nie moglam zaprezentowac Wam na sobie i wykonac autorskich zdjec, poniewaz tak spodobala sie mojej kolezance, ze pozyczylam jej ja na kilka dni. I moja bluzeczka jest sobie teraz w jej walizce w Palestynie. :) 


I pierwsze w mojej skromnej kolekcji butow, szpilki. Kupilam je z mysla o balu organizowanym w szkole, na ktorym mialam zamiar przetanczyc caly wieczor w swoich nowych, pieknych bucikach na obcasach. Niestety moje nogi nie wytrzymaly i po ok. trzech godzinach obuwie wyladowalo pod sciana, a ja bawilam sie na boso. 
Buty sa piekna, w kolorze ( i wlasnie tutaj duzo osob sie ze mna sprzeczalo) bezowym badz brudnego , pudrowego rozu, na niewysokim obcasie, a do tego wszystkiego, wbrew moich ran na stopach, bardzo wygodne. Wina lezy tylko i wylacznie po mojej stronie, poniewaz ich nie rozchodzilam. 
Cena: 20 euro, sklep: H&M 


W komentarzach napiszcie swoja liste ulubionych rzeczy z tego miesiaca, chetnie dowiem sie co zawladnelo waszymi sercami. Smialo, podzielcie sie tym ze mna. A moze w nastepnym poscie z tej serii zobaczycie ta rzecz w roli mojego ulubienca :) 

I zgodnie ze starym zwyczajem pragne przypomniec jak i tym samym zaprosic moich czytelnikow do zaobserwowania mojego konta na instagramie, dodania mnie do grona znajomych na SNAPCHACIE- maagdaalenkaa99 oraz do dodania do znajomych GRUPOWEGO SNAPCHATA, na ktorym pojawiam sie w kazdy wtorek- bloggerstalks. 


Jesli macie do mnie jakies pytanie, czujecie potrzebe wygadania sie, chcecie zwrocic sie do mnie w jakies konkretnej sprawie, czy to dotyczacej blogesfery, czy tez zycia prywatnego wysylajcie do mnie wiadomosci na E-MAIL: magdalena.stozynska99@gmail.com.





17 komentarzy:

  1. Ubrania są najlepsze. Moje ładowanie akumulatorków wewnętrznych zaczyna się wraz z wolnym majem :) Zimno i deszczowo jest niestety ale trzeba przeżyć.
    Obserwuje tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajni ulubieńcy. Najbardziej podoba mi się jasna bluzeczka. Mam nadzieję, że ulubieńcy maja również będą. Pozdrawiam Naciaka !

    OdpowiedzUsuń
  3. Titanic <3 zastanawiam się nad paletką Makeup Revolution już od dłuższego czasu i chyba w końcu muszę ją sama kupić i przetestować, bo ma bardzo dużo pozytywnych recenzji. Fajnie, że wrzuciłaś linki do kanałów na YouTube, bo akurat tych jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta pierwsza bluzka jest śliczna :) Titanic uwielbiam <3 Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawi ulubieńcy :) Zaciekawiła mnie ta paletka i piękne buciki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie, że masz na blogu jakiś charakterystyczny znak, uwielbiam tą paletkę do cieni i strasznie naszła mnie ochota na spróbowanie tego czekoladowego napoju :) Bardzo ciekawy post, jestem pierwszy raz i nie ostatni <3
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ta paletka *-*

    https://allegiant997.blogspot.com/2017/04/niecae-dwa-miesiace-i-lato.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, Titanic.. zawsze na nim płakałam. Co do pudru, to chętnie bym go kupiła, ale nie czuję się dobrze z nietransparentnym pudrem i takim ciężko by było robić baking. Co do paletek z revolution to bardzo je lubię, ale te bez lusterka troszkę mi tym minusują. Sliczna bluzka!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam te paletki z MUR mam już ich kilka i dalej mi się bardzo podobają <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Titanic... chyba już do niego nie wrócę, oglądałam go co rok w telewizji,że chyba mi zbrzydł, a o dziwo- Kevin Sam w domu jeszcze nie :D!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne kolorki tych cieni :)

    Obserwujemy? :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. najbardziej z twoich ulubioncow przypadly mi te buciki z h&m! są genialne <3

    nowy post <3 + obserwuje <3
    http://justemsi.blogspot.com/2017/05/the-2017-met-gala.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolorki paletki bardzo ładne! <3

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie ulubieńcy.
    Titanica oczywiście znam, lubie, lecz trochę już mi się znudził. Paletki super, muzykę w większości tez znam ;)
    Pozdrawiam,
    frydrychm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ulubieńcy jak najbardziej na TAK! :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne koszulki, ta z frędzlami podbiła moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cienie i szpilki są śliczne. A co do filmu... Boże tyle razy go widziałam a i tak zawsze płacze.

    OdpowiedzUsuń