wtorek, 19 kwietnia 2016

kilka slow o szkole

Czesc :)

Jesli znalezliscie sie na moim blogu kolejny juz raz, spodobala sie Wam moja tworczosc i zdazyliscie zapoznac sie z wpisami, ktore opublikowalam na samym poczatku dzialalnosci wiecie, ze przeprowadzajac sie do Brukseli spelnilam jedno ze swoich najwiekszych marzen. 30 sierpnia 2014 ok. godziny 19:00 to data , ktora zapamietam do konca zycia. To wtedy znalazlam sie w miejscu, ktore, jak czuje od zawsze bylo mi pisane.
W tym poscie nie mam zamiaru Was czarowac i opowiadac o tym jak dobrze sie tutaj odnajduje. Tym razem chcialabym, mam nadzieje, ze w kilku ( nastu) jasnych i  zwiezlych zdaniach strescic to jak wyglada moja edukacja w Belgii.


Klasa dla obcokrajowcow 2014- 2015

Dwa dni po przyjezdzie na miejsce rozpoczelismy poszukiwania szkoly, ktora nadal dysponuje wolnymi miejscami. Okazalam sie niezwykla szczesciara i juz tydzien po oficjalnym rozpoczeciu roku szkolnego moglam i jak rozpoczac nauke w klasie dla obcokrajowcow ( przeznaczonej dla osob majacych problem z jezykiem badz nie znajacymi go wcale) znajdujacej sie w placowce oddalonej o 400 metrow od naszego nowego miejsca zamieszkania. Przez 15 lat swojego zycia nie mialam stycznosci z jezykiem francuskim i jedynymi slowami ,ktore znalam i potrafilam poprawnie wymowic byly : merci i Bonjour. Nauczyciele, ktorzy mieli za zadanie sie nami zajac kazdego dnia stawali na glowie starajac sie nauczyc nas nawet najprostszych slowek, wyrazen, zasad gramatyki. Nie raz za pomoca rysunkow, czy tez gestykulacji przedstawiali znaczenie nieznanego nam zwrotu. I jestem pewna, ze w polskich szkolach nie czesto spotkacie sie z profesorem, ktory podczas lekcji udaje dzikie zwierzeta, postaci z bajek, czy tez ludzi wykonujacych rozne czynnosci. Plan lekcji obejmowal 10 godzin j. francuskiego tygodniowo. Do tego dochodzily przedmioty takie tak przyroda, relifia, geografia, historia, sport. A z napisanych testow otrzymywalismy punkty od 0 do 10.
Moja edukacja w tej klasie trwala dziesiec miesiecy, podczas ktorych zaczerpnelam wiedze na telat otoczenia, nauczylam sie pracowac w grupach, grac w rozne gry zespolowe i co najwazniejsze poznalam podstawy jezyka. Moja nauke podsumowaly egzaminy, pisane na koniec roku szkolnego, ktorych wyniki ( ok. 80 %) pokazaly, ze jestem w stanie stanac na wysokosci zadania. I dzieki systematycznej nauce dam sobie rade w klasie, do ktorej uczeszczaja osoby porozumiewajace sie biegle jednym z trzech jezykow obowiazujacych w tym kraju- j. francuskim.



klasa 3 gimnazjum profil biologiczny 


Sroda, 1 wrzesnia 2015 rok - moje pierwsze spotkanie z osobami z klasy oraz zapoznanie sie z wychowawczynia. I tutaj juz od samego poczatku zaczely sie schody. Nie moglam normalnie porozumiewac sie z innymi, nie odpowiadalam na zadawane przez nauczycieli pytania, nie bylam stanie pracowac sama na lekcjach j.francuskiego. Dlaczego? Pomimo tego, ze nie raz znalam odpowiedzi, mialam ochote opowiedziec komus jakis zart moj zasob slownictwa byl ograniczony do minimum. Nie znalam i zreszta do tej pory ucze sie wyrazen stosowanych w matematyce, przyrodzie, na religii itp. Do tego wszystkiego doszedl nowy jezyk- flamandzki( holenderski), z ktorym tak jak jeszcze kilka miesiecy temu z francuskim, nigdy nie mialam stycznosci. A ktory jest tutaj rownie wazny jak francuski. Pierwsze miesiace byly ciezkie, nie raz poswiecalam cale dnie i noce na nauke materialu obowiazkujacego na tescie. Uczylam sie kazdej definicji, powtarzalam trudne slowka, a nawet pracowalam nad  poprawna odmiana czasownikow. Wszystko po to, aby miec dobre punkty, dzieki ktorym zalicze klase, tym samym pokazujac nie tyle co komus, ale sobie, ze jestem w stanie pokonac wiele trudnosci i pomimo tego, ze nie porozumiewam sie biegle danym jezykiem  nie ogranicza mnie to w zdobywaniu wiedzy.
Przelamalam wstyd, otworzylam sie do ludzi, zaczelam z nimi rozmawiac zyskujac przy tym znajomych, tym samym szkolac francuski.
W tym roku szkolnym mam takie lekcje jak: francuski, flamandzki, angielski, przyroda ( biologia, chemia oraz fizyka), geografia, historia, sport, religia. A raz w tygodniu biore udzial w zajeciach dla osob, ktore niedawno przeprowadzily sie do Brukseli i chca poznac jezyk oraz nawiazac nowe znajomosci.




Chcesz wiedziec wiecej ?

1. Nauka w szkole podstawowej obejmuje 6 lat po ktorej rozpoczynamy nauke w gimnazjum ( 6 klas)
technikum ( 7 klas) badz zawodowce ( 7 klas). 

2. Nauka jezyka angielskiego rozpoczyna sie w trzeciej klasie gimnazjum. 

3. Niezaleznie od tego, w ktorej czesci kraju mieszkamy uczniowie maja obowiazek znac jezyki obowiazujace w Belgi. Jednym porozumiewac sie biegle, natomiast drugi sukcesywnie poznawac na lekcjach w szkole. 

4. Egzaminy pisane sa dwa razy w ciagu roku szkolnego, na koniec kazdego semestru - przed swietami Bozego Narodzenia oraz na koniec roku szkolnego. 

5. W przeciagu roku szkolnego, nauczciele spotykaja sie z naszymi rodzicami 5 razy i informuja ich o naszych wynikach w nauce. Zwracajac uwage na punkty z tesktow oraz sprawdzianow. 

6. Nauczyciele tak samo jak uczniowie pochodza z roznych panstw. Spedzajac przerwy w szkole jestesmy w stanie uslyszec osoby romawiajace miedzy soba m.in. w jezyku arabskim, portugalski, rosyjskim, wloskim, hiszpanskim, czasami polskim, a nawet i chinskim.



To juz wszystko na dzis. Zachecam Was do pozostawienia opinii na temat tego wpisu w komentarzach. I zgodnie z tradycja przypominam, ze mozecie skontaktowac sie ze mna za pomoca- profilu na facebooku, wysylajac wiadomosc na e-mail: magdalena.stozynska99@gmail.com. Dodajac do znajomych na snapchacie: maagdaalenkaa99 badz obserwujac na instagramie: magdastozynska.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Uchylam przed Wami rabek tajemnicy

Czesc :) 

Jest mi niezmiernie milo powitac Was na moim blogu i zaprosic  do przeczytania nowego wpisu, ktory udalo mi sie przygotowac. W tym ( nie) zwyklym dla mnie dniu - Dniu 17 urodzin chcialabym opowiedziec o kilku faktach dotyczacych mnie, mojego dziecinstwa, moich zainteresowan itp, ktore pomoga Wam lepiej mnie poznac.  Takze bez zbednego dlgiego wstepu, zapraszam Was do dalszego czytania. :)

1. Wszystko zaczelo  sie w niedziele 11- ego kwietnia 1999 rok, o godz. 6:45 w jednym z polskich szpitali w woj. podlaskim, w ktorym na swiat przyszla mala dziewczynka. Po dlugim zastanowieniu, kruchej  blondyneczce o niebieskich oczkach, rodzice nadali  imie Magdalena. 


2. Po moich narodzinach zamieszkalam wraz z rodzicami u dziadkow ( od strony mamy) na wsi znajdujacej sie kilkadziesiat kilometrow od Bialegostoku. 

3. Gdy rodzice wrocili do pracy, ja zostalam pod opieka starszego pokolenia. To dziadek zabieral mnie na spacery, podczas ktorych opowiadal zabawne historie, pokazywal malownicze krajobrazy wsi. To babcie uczyly mnie samodzielnosci- jak trzymac widelec, dobierac i zakladac ubranka. To dziadkowie byli ze mna w dobrych chwilach- kiedy swietnie sie bawilam oraz w tych zlych- gdy zdrownie nie dopisywalo, gdy dochodzilo do malych wypadkow jak np. zlamany obojczyk.

4. Uwielbiam dlugie spacery wsrod pol, lak pelnych kwiatow, pasacych sie zwierzat hodowlanych, podczas wschodu jak i zachodu slonca.  Piszac to, w glowie slysze juz muzyke grana o zmroku przez swierszcze, cwierkanie ptakow o poranku. Pamietam uczucie, jakie towarzyszylo mi, gdy bosymi stopami spacerowalam po trawie mokrej od rosy. 
Czuje, ze za kilkanascie lat bede w stanie zdecydowac sie na zycie poza miastem. 







5. Moj tata jest wielkim fanem muzyki disco polo,dlatego nie moglo byc inaczej i  mozna powiedziec, ze zostalam zmuszona do tego, aby wychowac sie na tej muzyce. Na dodatek mam zdolnosc do zapamietywania i nawet dzis jestem w stanie zaspiewac kultowe juz utwory artystow specjalizujacych sie w tworzeniu tego typu muzyki. 




6. Po za tym majac szesc lat zupelnie oszalalam na punkcie tworczosci jak i osobowsci Dody. Codziennie sluchalam jej piosenek, spedzalam godziny na nauke tekstow, czytalam o zyciu gwiazdy. Doszlo do tego, ze probowalam mowic  i smiac sie tak jak ona. Uwazajac sie za najwieksza fanka nie moglam ominac koncertu Dody, ktory mial miejsce  w Augustowie. Krzyczalam piszczalam, spiewalam, tanczylam wsrod tlumu. A najwieksza radosc sprawilo mi oczywiscie posiadanie dwoch zdjec Doroty z oryginalnym podpisem.


7.  Pomimo tego, ze moim rodzicom udalo sie kupic i urzadzic mieszkanie w miescie kiedy mialam 3 lata. To dopiero przed rozpoczeciem przeze mnie nauki w zerowce na stale zamieszkalismy w Augustowie. To tu uczeszczalam przez 6 lat do szkoly podstawowej oraz ukonczylam dwie klasy gimnazjum. 

8.  Nieskromnieprzyznam, ze trening uczynil ze mnie mistrza i jestem  niezlym lektorem. Wiele osob mowilo mi, abym w przyszlosci szla w tym kierunku i kto wie, moze zastapilabym  Krystyne Czubowne- kobiete, ktorej glos zna kazdy Polak. Z racji tego, ze uwielbialam czytac i nie bylam osoba niesmiala w kazda niedziele oraz podczas uroczystosci szkolnych dzielilam sie z ludzmi waznym slowem. Za co nie raz zostalam pochwalona oraz obdarowana niewielkim podarunkiem w formie obrazkow przedstawiajacych swietych Kosciola Katolickiego  badz odrobiny slodkosci. 


9. Odkad siegam pamiecia cos pisze- wiersze, teksty piosenek, "scenariusze", opowiadania. Sprawia mi to ogromna przyjemnosc i juz nie raz w mojej glowie goscila wizja wydania ksiazki, w ktorej zgromadzone zostalyby moje wszystkie dziela. 

10.  Wchodzac w okres dojrzewania moja psychika bardzo sie zmienila, z dnia na dzien poziom pewnosci siebie malal i tak o oto stalam sie szara niesmiala myszka. 
Dla przelamania sie, pokazania sobie, ze jestem w stanie cos osiagnac postanowilam pisac bloga- otworzyc sie do ludzi, wypowiedziec glosno swoje zdanie na rozne, powazne tematy. 
W ramach ciekawostki pierwszy blog pod adresem- kolorowyswiatnastolatek zalozylam w 2013 roku, po nim probowalam jeszcze dwa razy. Natomiast nie udalo mi sie. 


11.  Nikogo to chyba nie zdziwi, gdy powiem, ze lubie jesc i jestem lasuchem- lody, czekolada, milkashake, pozywne kanapeczki, roznego rodzaju jogurty, owoce ( maliny, truskawki, borowki, banany, jablka), nie pogardze tez dobrze przygotowanym daniem obiadowym. Natomiast jeszcze wieksza przyjemnosc sprawia mi gotowanie. Uwielbiam szykowac posilki dla rodziny i znajomych. 
Nic nie uskrzydla bardziej  niz slowa pochwaly i widok zadowolonych oraz najedzonych przyjaciol.

12.  Jestem maniaczka ksiazek. Czytam kiedy tylko moge, nawet podczas przerw w szkole. Niestety teraz zupelnie brakuje mi na to czasu. Kiedy historia naprawde mi sie spodoba jestem w stanie regularnie do niej wracac, co wiecej wyobrazam sobie, ze to ja jestem glowna bohaterka opowiadania  i przezywam rozne przygody. 
Kilka lat temu, za poleceniem kolezanki, postanowilam przeczytac ksiazki z serii " Harry Potter". Nie spodziewalam sie, ze historia nastolatniego czarodzieja zawladnie moim sercem i zostane jego wielka fanka. :)  W tym momencie chcialabym zapoznac sie z seria tych ksiazek wydanych w jezyku francuskim.

13. Chyba zadna z Was nie ogladnela w swoim zyciu tylu filmikow urodowych, nagrywanych przez dziewczyny majace swoje kanaly na youtubie, co ja.  Rowniez i mnie, tak jak kazda nastolatke, interesuja kosmetyki, chce znac opinie na temat roznych produktow, nad ktorych kupnem sie zastanawiam. To dzieki nim wiem, co fajnego mozna teraz kupic w drogeriach oraz sieciowkach. Ale nie tylko. Na pewno dobrze wiecie, ze na youtubie nie brakuje filmikow z pomyslami DIY, osob, ktore nas zmotywuja, poprawia humor, doradza, wytlumacza, naucza jak i pomoga dojsc do wyznaczonego przez nas celu. 
Kanaly dziewczyn, ktore z czystym sumieniem moge Wam polecic to: nieesia25Berry MalinowskaPannaJoannaMakeuploveandgreatshoescauseiloveu1Alex Mandostyle. A jesli ktos z Was posluguje sie badz chce poprawic swoja umiejetnosc jezyka francuskiego zachecam zajrzec na kanaly: EnjoyPhoenixnoemiemakeuptouch.

14. Zdecydowanie jestem dziewczyna z trudnym charakterem. Nie dosc, ze jestem uparta, mam dni kiedy narzekam na wszystko ( to co sie rusza, ale i na rzeczy martwe) to jeszcze bardzo szybko sie denerwuje. I naprawde byle glupstwo moze mnie rozzloscic.  A ostrzegam, krzycze bardzo glosno.

15. Nigdy nie lubilam prosic swoich rodzicow o pieniadze, ktore maialabym przeznaczyc na swoje zachcianki typu zakupy, wyjscia ze znajomymi do kina, na lody itp. Dlatego juz od podstawowki szukalam metody na zdobycie swoich srodkow i tak o to z pomoca przyszla mi babcia, dzieki ktorej na kilka dni stawalam sie sprzedawczynia truskawek. 
Teraz: Mieszkajac w Brukseli dorabiam zajmujac sie malymi dziecmi. Uwazam, ze szybko nawiazuje z nimi dobry kontakt, razem wymyslamy nowe zabawy, ogladamy bajki, tanczymy itp.


16. Marzenie o zamieszkaniu za granica spelnilo sie w sobote 30 sierpnia 2014 roku, dokladnie o godz. 20:00- moment, gdy wnioslam swoje bagaze do nowego mieszkania.

17.  Przyjechalam do Brukseli nie znajac ani jednego slowka po francusku. Dlatego zapisujac sie do tutejszej szkoly musialam liczyc sie z tym, ze zostane przydzielona do klasy, w ktore bede musiala pracowac na to, aby zapoznac sie z tym jezykiem.  Nie mylilam sie i dziesiec miesiecy spedzilam uczac sie w klasie dla obcokajowcow. 
Teraz: Ucze sie w klasie 3 gimnazjum ( nadrabiam jeden stracony rok) o profilu biologicznym ( bilogia, chemia i fizyka). 

18. Poswiecam wieksza czesc swojego czasu na nauke. Powtarzajac material do testow musze znac kazda definicje bez wyjatku na pamiec. A prace domowe, ktore wykonuje maja byc zapisane na czystych kartkach, rysunki maja byc przejrzyste, ladnie ukazujace dana sytuacje. 
W tych sprawach jestem perfekcjonistka i wykonujac prace grupowe jestem w stanie zwrocic uwage kazdemu  kto nie wykonuje przydzielonych mu zadan w taki sposob jaki nalezy to zrobic. 

19. Moim ulubionym przedmiotem w szkole od zawsze byla i jest biologia. Krotko mowiac jest w niej cos co mnie przyciaga.  Co prawda nie lubie uczyc sie o kwiatuszkach, ptaszkach i tego typu rzeczach, poniewaz o wiele wazniejsze wydaja  dla mnie tematy dotyczace ludzkiego ciala. Niezmiernie interesujace jest poznawanie siebie od srodka.  
 W przyszlosci: Rzadko komu kolwiek o tym mowie, natomiast za kilka lat chcialabym udac sie na studia medyczne, po ktorych zostalam bym pania ginekolog.

20.  Jestem osoba niezwykle wrazliwa na krzywde drugiego czlowieka- bardzo boli mnie gdy patrze na dotkniete choroba dzieci, schorowanych i pozostawionych starszych ludzi, biednych, zyjacych w niegodnych warunkach bliznich.
Gdybym tylko miala taka mozliwosc, pomoglabym wszystkim ludziom, ktorzy potrzebuja tego wsparcia. Niejednokrotnie myslalam juz o tym, aby dzialac jako wolontariuszka, w przyszlosci pracowac w hospicjum.

21. Pomimo tego, ze jestem dziewczyna, o dosc trudnym charakterze to do opisania swojej osoby moge uzyc rowniez kilku bardzo pozytywnych epitetow oraz przymiotnikow. Uwielbiam pomagac innym ludziom - w nauce, w wykonywaniu obowiazkow domowych badz  w poznawianiu swiata. 
Chociaz zdarzaja sie gorsze chwile, na codzien staram sie byc osoba, na twarzy ktorej gosci szeroki usmiech. Jak juz szalec to robic to naprawde dobrze- polewanie glowy zimnym mlekiem, tanczenie na srodku ulicy , czy tez zabawa z bratem, podczas ktorej meble nie raz zmieniaja miejsce swojego polozenia. 
Na dodatek jestem osoba bardzo dobrze zorganizowana, wszystko zapisuje w kalendarzu, dzieki
czemu o niczym nie zapominam i znajduje czas na wykonanie czynnosci przypisanych na kazdy dzien.



22. Stajac sie nastolatka, moj styl zmienia sie z kazdym miesiacem i z malej sroczki zrobilam sie osoba, kochajaca dwa standardowe, klasyczne kolory- biel i czern. Uwazam, ze bazujac na nich jestem w stanie stworzyc prosta natomiast efektowna stylizacje,czy tez urzadzic wnetrze pokoju.



I zgodnie ze zwyczajem panujacym na tym blogu, przypominam Wam, ze mozecie skontaktowac sie ze mna piszac wiadomosc na moim profilu na facebooku, wysylajac list na email: magdalena.stozynska99@gmail.com. Do tego, abyscie mogli zobaczyc jak wyglada moje codzienne zycie zachecam do dodawania mnie na snapchacie: maagdaalenkaa99 oraz instagramie: magdastozynska.


Teraz czas na Was! Niech kazdy z Was napisze w komentarzu przynajmniej 5 faktow opowiadajacych o waszym zyciu. Czytanie ich sprawi mi  nie tylko wielka przyjemnosc, dzieki temu bede miala mozliwosc lepiej poznac moich czytelnikow. :)